Rozdział 8 :
Rano obudziłam się o 6.30 w jego ramionach. On już nie spał tylko się na mnie patrzył.
-Hej jak się spało-usmiechnął się
-Dobrze-odwzajemniłam uśmiech
-Wstajemy-Liam
-Nie tak mi tu wygodnie-Malwina
-Ale w moich ramionach czy w łóżku?-Liam
-Eeeee w łóżku-Malwina
-Oooo-zrobił smutną minkę
-Wiesz że żartuje-Malwina
-Ta napewno-Liam
-Oj słońce nie gniewaj się bo ci zmarszczki wyskoczą-Malwina
-Na ciebie nie umiem się gniewać-Liam
Pocałował mnie w czółko.
PUK PUK:
-Aha i skończyła się cisza-Liam
-Proszę-Malwina
-Liam ciebie zostawić tylko sam na sam z dziewczyną a ona już się do ciebie przytula-Zayn
-Zimno mi było-Malwina
-Aha napewno. To tylko wymówka. Wstawac już.-Zayn
-Ok-Malwina i Liam
Podnieśliśmy się z łóżka. Ja podeszłam do torby,Liam do szafy,a Zayn wyszedl.
Wyciągłam ubrania do szkoły.
-Liam gdzie jest łazienka-Malwina
-Naprzeciwko pokoju-Liam
Wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki. Ubrałam się szybko, pomalowałam i wróciłam do pokuju.Liam był już ubrany.
-To co teraz robimy-Malwina
-Idziemy na śniadanie, bo Niall wszystko zje-zaśmiał się
-Ok. Niewidać po nim że dużo je-Malwina
-No bo to Niall-Liam
Weszlismy razem do kuchni i usiedlismy do stolu. Wzieliśmy po naleśniku. Po zjedzeniu włożyliśmy talerze do zmywarki.
-Malwina ubieraj buty jedziemy-Liam.
-Ok.-Malwina
Wróciłam szybko do pokoju po plecak i buty.
Kiedy już wszystko mialam wróciłam do Liam'a.
-Możemy jechać-Malwina
-Ok.To chodź-Liam
Wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do auta. Przez calą drogę się nie oddzywaliśmy. Kiedy wkońcu podjechaliśmy pod szkolę wysiadłam z auta jak postrzelona.
-Możebyś zaczekała-Liam
-Przepraszam-Malwina-Śpieszy mi się
-Mi też.Chodź-Liam złapał mnie za rękę i pociągnął w strone szafki.
Wziełam wszystkie potrzebne rzeczy i udałam się na lekcje.Pierwsza była matma z panią Red. Zajęłam miejsce koło Liam'a i się rozpakowałam.
Po wszystkich 7 lekcjach wyszłam ze szkoły i zauważyłam jak Lucy i Niall się całują. Szybko do nich podbiegłam.
-Hej gołąbeczki nie przeszkadzam-uśmiechnęłam się
-O Malwina. Cześć-Lucy i Niall
-Fajnie że mi nie powiedzieliście-Malwina-A tak w ogóle to od kiedy ze soba jesteście?
-Od wczorajszej imprezy-Niall
-Aha-Malina
-Ale chyba nie powiesz chłopakom-Niall
-Zastanowie się-Malwina
-Dobra czeko chcesz-Niall
-Niczego. Poprostu się zastanowie-Malwina
-Proszę-Lucy
-No dobra nie powiem im ale macie się sami przyznać. To jest moje wymaganie-Malwina
-No dobrze-Niall i Lucy.
Wtedy odwróciłam głowę i zauważyłam że chłopaki ida w nasza strone.
-Cześć-powiedziałam kiedy do nas podeszli
-Hej-odpowiedzieli w tym samym czasie
-Niall i Lucy chcą wam o czymś powiedzieć-uśmiechnęłam sie do nich
-No bo ja i Lucy ze sobą chodzimy-powiedział Niall po dłuzszym zastanowieniu.
-No to moje gratulacje. Od kiedy?-Zayn
-Od wczorajszej imprezy-wtrąciłam się
-Oooo to nieźle-Zayn-A wy?-spojrzał na mnie i Liam'a
-Co my?-Liam i Malwina
-No czy między wami też cos jest-Zayn
-Nie-Liam i Malwina
-Aha no to co wracamy do domu.-Louis
-Jasne-w tym momęcie zadzwonił mój telefon.
-Spojrzałam na wyświetlacz była to Perrie.
-Halo?-Malwina
-Hej Malwina-Perrie
-O hej Perrie-Malwina-Chciałaś coś
-Tak. Mogłybyśmy sie dzisiaj spotkać z Dani, El, Lucy. Jak masz oczywiście czas-Perrie
-Jasne że mam i bardzo chetnie. To w centrum o 16-Malwina
-Dobra. To Pa-Perrie
-Pa Perrie-Malwina
Rozłaczyłam się.
-Co chciała od ciebie Perrie-Zayn
-Nie interesuj się bo kociej mordy dostaniesz-Malwina
-Hahaha bardzo śmieszne-Zayn -No proszę powiedz
-No umówłyśmy się na kawę-Malwina
-O której-Zayn
-O 16,więc Liam możemy już jechać-Malwina
-Jasne chodź-Liam
-Lucy ale ty idziesz z nami-Malwina
-Ok.To o której mam po ciebie przyjść-Lucy
-Bądz u mnie o 15.45.Ok?-Malwina
-Ok.To do zobaczenia później-Lucy
Razem z Liam'em poszliśmy do samochodu.W czasie podróży w ogóle się nie oddzywaliśmy.Kiedy w końcu podjechaliśmy pod dom wysiadłam szybko z samochodu i po czekałam na Liam'a po czym razem poszlismy po moje rzeczy. Wzięłam wszystkie swoje rzeczy i poszlam do salonu gdzie znajdowal sie Liam.
-To ja juz bede szla-Malwina
-Nie podwiesc cie-Liam
-Nie pojde sama.Dzieki za wszystko do zobaczenia jutro.-Malwina
-Czesc-Liam
Wyszlam z domu Liam'a i wlaczylam sobie muzyke w sluchawkach.Po dobrych 20 min bylam w domu. Przywitalam sie z mama i poszlam na gore sie szykowac. Podeszlam do szafy i wyciaglam z niej to i
szybko poszłam do łazienki. Zrobiłam lekki makijaż uczesałam włosy w kok. Następnie wróciłam do pokoju wzięłam telefon, torebkę i zeszłam na dół do kuchni. Z lodówki wyciągłam butelke wody i wsadziłam ja do torebki, a do szklanki nalałam sobie soku pomarańczowego.
PUK PUK
-Ja otworze-wydarłam się na caly dom
Podbiegłam szybko do drzwi i je otorzyłam.
-Cześć-Lucy
-Hej-przywitałam się z przyjaciółką-Po czekaj chwilę tylko wypije sok.
-Dobra spokojnie-Lucy uśmiechnęła się do mojej mamy-Dzień dobry-powiedziała
-Cześć Lucy-odpowiedziała mama
Odniosłam szybko szklankę do kuchni i wróciłam do pokoju. Gdzie mama z Lucy rozmawiała o Liam'ie.
-Możemy już iśc-powiedziałam-Pa mamo
-Do widzenia-powiedziała Lucy
-Cześć miłych zakupów-Mama
Wyszłyśmy z domu i udałyśmy się w stronę galerii. Po 15 min drogi byłyśmy na miejscu.Dziewczyny już tam stały.
-Cześć-przywitałyśmy się z każdą-Przepraszam za spóźnienie to moja wina
-Nie no przestań. My też dopiero przyszłyśmy-Perrie
-No to dobrze-Malwina
-No to co dzisiaj podbijamy sklepy-Danielle
-Tak. Idziemy-Eleanor
Wszystkie razem ruszyłyśmy w stronę sklepów. Pierwszy był:
Następny sklep w kolejce był :

Następnie :

A na samym końcu był :
i :
W sklepach zeszły nam 4 godziny.
-Boże ale było fajnie to gdzie teraz-Eleanor
-Może pójdziemy na kawę- Danielle
-Ok-wszystkie
I ruszyłyśmy do kawiarni:

Gdzie zamówiłyśmy po kawie i deserze lodowym. Po 15 min jadłyśmy już deser i piłyśmy kawę.
-To były udane zakupy-uśmiechnęłam się do dziewczyn
-Musimy to kiedyś powtórzyć-Lucy
-Właśnie-Eleanor
Zaczęłyśmy się śmiać. Po godzinie siedzenia w kawiarni wyszłyśmy i udałyśmy się na dwór.
-To co zamawiamy taksówkę Lucy, bo mi ręcę odpadają-Malwina
-Ok-uśmiechnęła się
Wyciągnęłam telefon z torebki i zadzwoniłam po taxi. Po 5 min taksówkarz pakował nasze zakupy do bagażnika.
-To my jedziemy-Malwina
-Cześć dziewczyny-Lucy
Pożegnałyśmy się i wsiadłyśmy do taksówki. 10 min później byłyśmy już pod domem i wyciągałyśmy zakupy z bagażnika.
-Dziękuje do widzenia-powiedziałam płacąc taksówkarzowi
-To pa Lucy. Jutro o 7.30 przed mym domem. Ok-Malwian
-Ok.Pa-Lucy
I każda rozeszła się w stronę swojego domu.
Kiedy weszłam do domu mama i Adam siedzieli na kanapie i oglądali TV.
-I co udały się zakupy-Mama
-A niewidzisz- Mama spojrzała na 7 toreb na ziemi.
-No to się fajnie bawiłyście-Adam
-Żebyś wiedział Ja idę na górę. Cześć-Malwina
-Cześć-odpowiedzieli.
Poszłam szybko na górę odłożyłam torby koło biórka. Wzięłam piżamę i poszłam się umyć. Wlazłam szybko do wanny i umyłam się po czym wyszłąm z wanny i umyłam głowę. Po 30 min wyszłam z łazienki. Akurat zadzwonił mój telefon. Podbiegłam szybko do torebki i odebrałam.
-Halo-Malwina
-Cześć. Tu Andzia.Mam dla ciebie zajebistą wiadomość.-Angelika
-No jaką-Malwina
-Zgadnij kto przyjeżdza do Londynu na 3 tygodnie-Angela
-No niewiem.Ty-Malwina
-Tak.-Zaczęłyśmy piszczeć-Dobra ja kończe do poniedziałku pa słonko
-Pa-Malwina
Po zakończeniu rozmowy położyłam się do łóżka. Wzięłam książkę i zaczęłam ją czytac . PO chwili przyszedł sms.Podniosłam telefon był on od Liam'a :
" Cześć i jak sie udały zakupy.Jutro po ciebie nie mogę przyjechać.Ale musze ci coś koniecznie powiedzieć. Dobranoc
Liam :*"
Odpisałam mu :
"Zakupy były zjaebiste. Jestem ciekawa co chcesz mi powiedzieć.Dobranoc Malwina :* "
Wysłałam sms'a i położyłam się spac.
I mamy rozdział nr 8. Niewiem kiedy będzie następny nie mam na razie weny. :* Ale widze też że nikt nie czyta, więc chyba niemam po co dodawać........ Smutna Sandra
Wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki. Ubrałam się szybko, pomalowałam i wróciłam do pokuju.Liam był już ubrany.
-To co teraz robimy-Malwina
-Idziemy na śniadanie, bo Niall wszystko zje-zaśmiał się
-Ok. Niewidać po nim że dużo je-Malwina
-No bo to Niall-Liam
Weszlismy razem do kuchni i usiedlismy do stolu. Wzieliśmy po naleśniku. Po zjedzeniu włożyliśmy talerze do zmywarki.
-Malwina ubieraj buty jedziemy-Liam.
-Ok.-Malwina
Wróciłam szybko do pokoju po plecak i buty.
Kiedy już wszystko mialam wróciłam do Liam'a.
-Możemy jechać-Malwina
-Ok.To chodź-Liam
Wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do auta. Przez calą drogę się nie oddzywaliśmy. Kiedy wkońcu podjechaliśmy pod szkolę wysiadłam z auta jak postrzelona.
-Możebyś zaczekała-Liam
-Przepraszam-Malwina-Śpieszy mi się
-Mi też.Chodź-Liam złapał mnie za rękę i pociągnął w strone szafki.
Wziełam wszystkie potrzebne rzeczy i udałam się na lekcje.Pierwsza była matma z panią Red. Zajęłam miejsce koło Liam'a i się rozpakowałam.
Po wszystkich 7 lekcjach wyszłam ze szkoły i zauważyłam jak Lucy i Niall się całują. Szybko do nich podbiegłam.
-Hej gołąbeczki nie przeszkadzam-uśmiechnęłam się
-O Malwina. Cześć-Lucy i Niall
-Fajnie że mi nie powiedzieliście-Malwina-A tak w ogóle to od kiedy ze soba jesteście?
-Od wczorajszej imprezy-Niall
-Aha-Malina
-Ale chyba nie powiesz chłopakom-Niall
-Zastanowie się-Malwina
-Dobra czeko chcesz-Niall
-Niczego. Poprostu się zastanowie-Malwina
-Proszę-Lucy
-No dobra nie powiem im ale macie się sami przyznać. To jest moje wymaganie-Malwina
-No dobrze-Niall i Lucy.
Wtedy odwróciłam głowę i zauważyłam że chłopaki ida w nasza strone.
-Cześć-powiedziałam kiedy do nas podeszli
-Hej-odpowiedzieli w tym samym czasie
-Niall i Lucy chcą wam o czymś powiedzieć-uśmiechnęłam sie do nich
-No bo ja i Lucy ze sobą chodzimy-powiedział Niall po dłuzszym zastanowieniu.
-No to moje gratulacje. Od kiedy?-Zayn
-Od wczorajszej imprezy-wtrąciłam się
-Oooo to nieźle-Zayn-A wy?-spojrzał na mnie i Liam'a
-Co my?-Liam i Malwina
-No czy między wami też cos jest-Zayn
-Nie-Liam i Malwina
-Aha no to co wracamy do domu.-Louis
-Jasne-w tym momęcie zadzwonił mój telefon.
-Spojrzałam na wyświetlacz była to Perrie.
-Halo?-Malwina
-Hej Malwina-Perrie
-O hej Perrie-Malwina-Chciałaś coś
-Tak. Mogłybyśmy sie dzisiaj spotkać z Dani, El, Lucy. Jak masz oczywiście czas-Perrie
-Jasne że mam i bardzo chetnie. To w centrum o 16-Malwina
-Dobra. To Pa-Perrie
-Pa Perrie-Malwina
Rozłaczyłam się.
-Co chciała od ciebie Perrie-Zayn
-Nie interesuj się bo kociej mordy dostaniesz-Malwina
-Hahaha bardzo śmieszne-Zayn -No proszę powiedz
-No umówłyśmy się na kawę-Malwina
-O której-Zayn
-O 16,więc Liam możemy już jechać-Malwina
-Jasne chodź-Liam
-Lucy ale ty idziesz z nami-Malwina
-Ok.To o której mam po ciebie przyjść-Lucy
-Bądz u mnie o 15.45.Ok?-Malwina
-Ok.To do zobaczenia później-Lucy
Razem z Liam'em poszliśmy do samochodu.W czasie podróży w ogóle się nie oddzywaliśmy.Kiedy w końcu podjechaliśmy pod dom wysiadłam szybko z samochodu i po czekałam na Liam'a po czym razem poszlismy po moje rzeczy. Wzięłam wszystkie swoje rzeczy i poszlam do salonu gdzie znajdowal sie Liam.
-To ja juz bede szla-Malwina
-Nie podwiesc cie-Liam
-Nie pojde sama.Dzieki za wszystko do zobaczenia jutro.-Malwina
-Czesc-Liam
Wyszlam z domu Liam'a i wlaczylam sobie muzyke w sluchawkach.Po dobrych 20 min bylam w domu. Przywitalam sie z mama i poszlam na gore sie szykowac. Podeszlam do szafy i wyciaglam z niej to i
szybko poszłam do łazienki. Zrobiłam lekki makijaż uczesałam włosy w kok. Następnie wróciłam do pokoju wzięłam telefon, torebkę i zeszłam na dół do kuchni. Z lodówki wyciągłam butelke wody i wsadziłam ja do torebki, a do szklanki nalałam sobie soku pomarańczowego.
PUK PUK
-Ja otworze-wydarłam się na caly dom
Podbiegłam szybko do drzwi i je otorzyłam.
-Cześć-Lucy
-Hej-przywitałam się z przyjaciółką-Po czekaj chwilę tylko wypije sok.
-Dobra spokojnie-Lucy uśmiechnęła się do mojej mamy-Dzień dobry-powiedziała
-Cześć Lucy-odpowiedziała mama
Odniosłam szybko szklankę do kuchni i wróciłam do pokoju. Gdzie mama z Lucy rozmawiała o Liam'ie.
-Możemy już iśc-powiedziałam-Pa mamo
-Do widzenia-powiedziała Lucy
-Cześć miłych zakupów-Mama
Wyszłyśmy z domu i udałyśmy się w stronę galerii. Po 15 min drogi byłyśmy na miejscu.Dziewczyny już tam stały.
-Cześć-przywitałyśmy się z każdą-Przepraszam za spóźnienie to moja wina
-Nie no przestań. My też dopiero przyszłyśmy-Perrie
-No to dobrze-Malwina
-No to co dzisiaj podbijamy sklepy-Danielle
-Tak. Idziemy-Eleanor
Wszystkie razem ruszyłyśmy w stronę sklepów. Pierwszy był:

Następnie :

A na samym końcu był :
i :
W sklepach zeszły nam 4 godziny.
-Boże ale było fajnie to gdzie teraz-Eleanor
-Może pójdziemy na kawę- Danielle
-Ok-wszystkie
I ruszyłyśmy do kawiarni:

Gdzie zamówiłyśmy po kawie i deserze lodowym. Po 15 min jadłyśmy już deser i piłyśmy kawę.
-To były udane zakupy-uśmiechnęłam się do dziewczyn
-Musimy to kiedyś powtórzyć-Lucy
-Właśnie-Eleanor
Zaczęłyśmy się śmiać. Po godzinie siedzenia w kawiarni wyszłyśmy i udałyśmy się na dwór.
-To co zamawiamy taksówkę Lucy, bo mi ręcę odpadają-Malwina
-Ok-uśmiechnęła się
Wyciągnęłam telefon z torebki i zadzwoniłam po taxi. Po 5 min taksówkarz pakował nasze zakupy do bagażnika.
-To my jedziemy-Malwina
-Cześć dziewczyny-Lucy
Pożegnałyśmy się i wsiadłyśmy do taksówki. 10 min później byłyśmy już pod domem i wyciągałyśmy zakupy z bagażnika.
-Dziękuje do widzenia-powiedziałam płacąc taksówkarzowi
-To pa Lucy. Jutro o 7.30 przed mym domem. Ok-Malwian
-Ok.Pa-Lucy
I każda rozeszła się w stronę swojego domu.
Kiedy weszłam do domu mama i Adam siedzieli na kanapie i oglądali TV.
-I co udały się zakupy-Mama
-A niewidzisz- Mama spojrzała na 7 toreb na ziemi.
-No to się fajnie bawiłyście-Adam
-Żebyś wiedział Ja idę na górę. Cześć-Malwina
-Cześć-odpowiedzieli.
Poszłam szybko na górę odłożyłam torby koło biórka. Wzięłam piżamę i poszłam się umyć. Wlazłam szybko do wanny i umyłam się po czym wyszłąm z wanny i umyłam głowę. Po 30 min wyszłam z łazienki. Akurat zadzwonił mój telefon. Podbiegłam szybko do torebki i odebrałam.
-Halo-Malwina
-Cześć. Tu Andzia.Mam dla ciebie zajebistą wiadomość.-Angelika
-No jaką-Malwina
-Zgadnij kto przyjeżdza do Londynu na 3 tygodnie-Angela
-No niewiem.Ty-Malwina
-Tak.-Zaczęłyśmy piszczeć-Dobra ja kończe do poniedziałku pa słonko
-Pa-Malwina
Po zakończeniu rozmowy położyłam się do łóżka. Wzięłam książkę i zaczęłam ją czytac . PO chwili przyszedł sms.Podniosłam telefon był on od Liam'a :
" Cześć i jak sie udały zakupy.Jutro po ciebie nie mogę przyjechać.Ale musze ci coś koniecznie powiedzieć. Dobranoc
Liam :*"
Odpisałam mu :
"Zakupy były zjaebiste. Jestem ciekawa co chcesz mi powiedzieć.Dobranoc Malwina :* "
Wysłałam sms'a i położyłam się spac.
I mamy rozdział nr 8. Niewiem kiedy będzie następny nie mam na razie weny. :* Ale widze też że nikt nie czyta, więc chyba niemam po co dodawać........ Smutna Sandra




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz