środa, 25 września 2013

Rozdział 7

            Rozdział 7 :

Na kanapie siedziala moja mama z Olaf'em.
-Cześc mamo. Co on tutaj robi?!-Malwina
-Olaf zadzwonił do mnie wczoraj wieczorem i poprosił żebym odebrała go dzisiaj z lotniska. Powiedział że chce się z tobą pogodzic-Mama
-Wiesz może ja tego nie chce.Nikt tego nie rozumie. On mnie zranił i ja juz mu nie umiem wybaczyc-Malwina
-Ale ja cię kocham i przyjechałem tutaj specjalnie żeby ci to powiedziec w prosto w oczy a nie przez telefon. Kocham Cię Malwina i nikt tego nie zmieni-Olaf
-Trzabylo pomyślec za nim mnie zdradziłeś z ....-Malwina
-Malwina prosze porozmawiajmy na spokojnie-Olaf
-My juz nie mamy o czym rozmawiac!!!-po tych slowach wzięłam torbe i pobiegłam na górę. Usiadłam na łóżku i zaczęłam płakac.Po jakiś 2 min płakania zadzwonił mój telefon. Nawet nie popatrzyłam kto dzwonil.
-Halo-Malwina
-Hej możemy się spotkac-Liam
-Jasne a gdzie?-Malwina
-U ciebie za 20 min-Liam
-Ok-Malwina
-Pa-Liam
-Pa-Malwina
Z biegłam szybko z łóżka i poszłam do łazienki,aby poprawic makijaż. Kiedy makijaż był już gotowy, poszłam na dół zrobic coś do jedzenia. Kiedy zeszłam na dół Olaf i mama jeszcze tam siedzieli i dziwnie na mnie patrzyli. Ominęłam ich szerokim łukiem i poszłam do kuchni. Wyciągłam pizze posypałam ja dużą ilością sera i wsadziłam ja do pikarnika.

PUK PUK

-Ja otworze-krzyknęłam wybiegając z kuchni.
Podbiegłam do drzwi i je otorzyłam, a w drzwiach stał Liam.
-Hej-Malwina
-Hej-Liam
-Mamo ty juz chyba znasz Liam'a-Malwina
-Tak. Cześc Liam-Mama
-Dzień Dobry-Liam
-A no tak zapomniałabym Olaf to jest mój przyjaciel Liam, Liam to jest mój były chlopak Olaf-Malwina
-Cześc-powiedzieli w tym samym momencie podając sobie ręcę.
-Dobra Liam chodz idziemy do kuchni-wzięłam go za rękę i pociągłam do kuchni.
-Czyli to był ten twój były-Liam
-Tak to był Olaf-Malwina-Jesteś głodny
-Tak nie zjadłem obiadu, bo chłopaki robili mi przesłuchanie-Liam
-Aha. Dobra to siadaj-wskazałam na krzesło.
Liam usiadł na krześle a ja wyciągłam dwa talerze z szafki i położylam je na stół.
-Jeszcze raz bardzo cię za nich przepraszam-Liam
-Nic się nie stało-Malwina
-Mam dla ciebie małą niespodziankę-Liam
-Jaką-Malwina
-Zarz tutaj przyjada chłopaki-Liam
-Że co?!!!-Malwina
-Przepraszam mówiłem im że nie będziesz zadowolona-Liam
-No trudno wytrzymam. Tylko co ja zrobie z takimi debilami-Malwina
-To juz nie moja sprawa-Liam
-Dzięki-powiedziałam wyciągając pizze z piekarnika.Pokroiłam ją i nałozyłam na talerz.
-Tutaj sa twoje kluczyki-Malwina
-Dziękuję-odpowiedzial z pizza w ustach
-To co bedziemy z nimi robic-Malwina
-Nie wiem to twój dom-Malwina
-No proszę pomóż mi-popatrzyłam na niego oczami kotka ze shrek'a.
-Dobrze pomoge ci. Tylko się nigdy tak na mnie nie patrz-Liam
-Ok.Dziękuje-Malwina
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
-Zaczęło się-powiedziałam do Liam'a i poszłam otworzyc drzwi.Kiedy już je otworzyłam Harry podbiegł do mnie i obrócił wokół własnej osi.
-Skarbie wkońcu-Harry
-Harry uspokuj się-popatrzyłam na mamę która dziwnie się na mnie patrzyła.
-Ok-Harry
-Hej chłopaki-Malwina
-Hej słonko-chłopaki
-Chłopaki to jest moja mama Patrycja i mój były chłopak Olaf-Malwina
-Więc to on zrobił miejsce dla Liam'a-Harry
-Nie-Malwina-Zamknij się
-Ok.Kochanie spokojnie-dostałam od Harry'ego całusa w policzek
-Ok-Malwina
-A gdzie Liam-Zayn
-W kuchni je obiad bo podobno mu nie daliście zjeśc-Malwina
-Co w kuchni ?! A gdzie jest kuchnia-Spytał Niall
Wskazałam palcem strone,a  on pobiegł jak nie normalny.
-Co z nim?-Malwina
-Nie przejmuj się nim on tak zawsze-Harry
-Aha.Dobra chodźcie do kuchni-Malwina
Poszłam na przodzie.
-Już jestem i mam ze soba chłopaków-Malwina
-Ok.-Liam
-Musiałeś jej powiedziec że nie daliśmy ci zjeśc-Harry
-Oj spytała sie to jej powiedziałem-Liam
-Dobra dośc bo się zaraz pobijecie-Malwina-Chodźcie idziemy na górę
-Ok-powiedzieli w tym samym czasie
Razem wszyscy poszliśmy na górę. Zauważyłam że jak wchodziłam na górę to Olaf się dziwnie patrzył na mnie i chlopaków. Zaprowadziłam ich do swojego pokoju.
-To co robimy-Malwina
-Niewiem-Zayn
-Malwina wiesz co? Urządzamy dzisiaj impreze i ty jesteś na nia zaproszona-Harry
-To fajnie tylko w co ja się ubiorę-Malwina
-No nwm -Harry
-A o której jest ta impreza-Malwina
-O 20-Liam
-A która jest teraz-Malwina
-Eeee 14.45-Liam
-Aha-Malwina
-Malwina możemy porozmawiac-powiedziała mama wchodząc do pokoju.
-Jasne-wstałam z łóżka i wyszłam z nią na korytarz
-Co ty do cholery wyprawiasz? Robisz to specjalnie?-Mama
-Ale co?-Malwina
-Robisz przykrośc Olaf'owi gdy jakiś chłopak podnosi cię do gory i mówi skarbie-Mama
-Przepraszam Mamo-Malwina
-Siedzi teraz smutny na dole-Mama
-Zejde do niego i z nim porozmawiam, a ty z nimi trochę posiec-Malwina
-Dobrze-Mama
Zeszłam szybko do Olaf'a. Naprawde był smutny.Podeszłam po cichu do narożniku na którym siedział, a później zaczęłam go łaskotac.
-Czemu jesteś smutny-Malwina
-Kto jak kto ale ty powinnaś wiedziec-powiedział przez śmiech
Przestałam go łaskotac
-Przepraszam nie chciałam cię zranic-Malwina
-Wiem, ale zrozum ja cię kocham-Olaf
-Zrozum co zrobiłeś. Postaw się w mojej sytuacji. Co byś zrobił gdybys zobaczył mnie w objęciach Harry'ego. Ja tez cię kocham, bo jak bym powiedziała że nie. To bym skłamała-powiedziałam ze łzami w oczch.
-No wiem ale przepraszam.Naprawdę-Olaf się uśmichnął
-Tak naprawdę-Malwina
-No trudno zrobiłem błąd i teraz muszę za niego zapłacic-Olaf-Cześc ja już ide!
-Gdzie ty bedziesz spał-Malwina
-Moja chrzesna mieszka w Londynie u niej się zatrzymałem a jutro wracam do Polski-Olaf
-Aha. To Pa-Malwina
-Cześc-Olaf
-Nie pożegnasz się ze mną-Malwina
Olaf potrzedł do mnie i mnie przytulił po czym pocałował w policzek.
-Cześc-Olaf
-Hej-Malwina
Zamknęłam za nim drzwi a sama wróciłam do swojego pokoju. Gdzie czekała na mnie mama z chłopakami.
-I co?-Mama
-Nic zostaliśmy przyjaciółmi. Zrozumiał swój błąd-Malwina
-Dziękuje że z nim porozmawiałaś-Mama
-Ta rozmowa i tak kiedys musiałaby się odbyc-Malwina
-To ja ide na dół a ty się szykuj bo dzisiaj śpisz u chłopaków-Mama
-Ale jak to-spojrzałam na nich
-No nie będziesz po imprezie wracac do domu. Weź wszystkie ksiązki na jutro-Mama
-Naprawdę-Malwina 
-Tak-Mama
Rzuciłam się jej na szyje. 
-Dziękuję-Malwina
Kiedy mama zeszła na dól ja spojrzałam się na chłopaków. 
-No nie patrz się tak. My już idziemy. Liam przyjedzie po ciebie o 19.30.-Louis
-Ok-Malwina
-Pa Malwina-Zayn, Niall, Louis
-Pa-Malwina
-Pa słońce-Harry
-Pa Harry-Malwina
Liam za to podszedł do mnie i mnie pocałował.
-No nie ty znowu zaczynasz-powiedział Zayn ciągnąc go za kaptur.
Zeszłam z nimi na dól. Zamknęłam za nimi drzwi i poszłam na górę sie ubierac. Spakowałam wszystkie ksiązki do plecaka i poszłam wziąść długa gorącą kąpiel. Kiedy wyszłam z kąpiekli była 16.30. Zawołałam mae abu pomogła mi wybrac 2 stroje. Jeden na impreze a drugi do szkoly.Po godzinie zastanawiania się wybrałam :



(na impreze)








 i to do szkoły 
Spakowałam ciuchy do torby. Wzięłam prostownice i zaczęłam ją nagrzewać. Po 10 min prostownica była już nagrzana, usiadłam na krześle i zaczęłam sobie prostować włosy. A że chciałam je mieć idealnie proste zawołałam mamę,aby wyprostowała mi tył. Po 40 min ciężkiego prostowania skończyłam. Odłączyłam prostownicę od gniazdka i poszłam ja odnieść do łazienki. Położyłam prostownice na miejscę i zaczęłam się malować. Makijaż zrobiłam bardzo intensywny.Gdy skończyłam się malowac była 18.45. Wyszłam z łazienki podeszłam do biórka odpaliłam laptopa i włączyłam facebook'a i twitter'a. Popisałam troche z Angelika a gdy jej powiedziałam że idę na imprezę do Styles'a Malik'a Tomlinson'a Horan'a i Payne'a to mni wysmiała, ale to jej sprawa jeżeli nie wierzy przyjaciółce która by jej nigdy nie okłamała. Po 35 min wyłączyłam komputer. Usłyszałam głos mamy.
-Liam przyjechał-Mama
-Dobrze to powiedz żeby wszedł na góre-powiedziałam wstając z łóżka.
"Kurwa a ja jeszcze nie ubrana''-pomyślałam kiedy podnosiłam się z łóżka.
PUK PUK
-Wejdź-powiedziałam biorąc ciuchy do ręki
-Cześć-Liam
-Hej.Słuchaj ja sie tylko muszę ubrać-Malwina
-Ok.Ale masz tylko 10 min więc się pośpiesz-Liam
-Ok-odpowiedziałam wchodząc do łazienki.
Przebrałam się szybko w sukienke, buty i wyszłam do pokoju.Odłożyłam ciuchy na łóżko.
-Możemy iść-Malwina
-Ok.Gdzie masz torbę-Liam
-Tutaj-podałam mu torbę z ciuchami i książkami.
-Daj ja ją wezmę-Liam
-Ok-Malwina
-To możemy iść-Liam
-Tak tylko wezmę torebkę i kurtkę-Malwina
Wyciągłam szybko z szafy kurtkę i małą kopertkówkę (na ramie) schowałam do niej telefon i aparat.
-Możemy iść-Malwina
Razem z Liam'em zeszlismy na dół.
-Mamo my idziemy-podeszłam do mamy która siedziała na łóżku.
-Dobrze tylko uważaj żeby później nie było ze za 4 miesiące przyjdziesz z testem w ręcę-uśmiechnęła się do Liam'a
-Mamo!!!-Malwian
-No co ja tylko ostrzegam-Mama
-Ok. Pa mamo-powiedziałam wychodząc przez drzwi.
-Do widzenia-Liam
Weszliśmy do samochodu Liam włożył torbe na tylne siedzenie i pojechaliśmy.
-Przepraszam Cię za nią-Malwina
-Nie no. Twoja mama się o ciebie po prostu martwi-Liam
-No wiem-Malwina
Liam w odpowiedzi tylko się usmiechnał
-Kto będzie na tej imprezie-Malwina
-Zobaczysz-Liam
-Ok-Malwina
Po 10 min jechania dojechaliśmy na miejsce. Liam otworzył mi drzwi, wziął moją torbe i razem weszliśmy do domu.
-Hej już jesteśmy-krzyknął wchodząc do domu
-Siema-Harry wybiegł z pokoju 
-Hej-Malwina
-Hej Słońce-Harry
-Siemmmsss-usłyszłałam głos reszty chłopaków.
-Cześc-Malwina
-Liam pokaz Malwinie wasz pokój-Zayn
-Słucham-Malwina
-Nie bój sie Liam cię w nocy nie zgwałci-Zayn
-Ok-Malwina
-To chodź-Liam
Wziął mnie za ręke i zaprowadził do dużego pokoju.
-Więc to jest twój pokój-Malwina
-Tak ale dzisiaj nasz-Liam
-Ok-Malwina
-Liam goście przyszli-powiedział Harry wpadając do pokoju
-Chodź poznasz resztę ludzi-Liam
-Nie-Malwina
-No chodź-Liam pociągnął mnie za reke i razem poszlismy do innych ludzi.
-O Malwina.Chodź tu skarbie.-Harry
Podeszłam do Harry'ego
-Perrie, Eleanor to jest moja dziewczyna Malwina-Harry
-Ta jasne chciałbyś-Malwina
-Cześc jestem Perrie-Perrie
-Eleanor-Elcia
-Miło mi was poznac-Malwina-Musze ci powiedziec że jestem twoja fanką-skierowałam się do Perrie
-Miło mi-uśmiechnęła się
-Twoja tez. Bardzo cię lubię-zwróciłam sie do Eleanor 
-Fajnie-Eleanor
-Malwina. To jest była dziewczyna Liam'a Danielle-Zayn
-Cześc miło mi Danielle jestem-Dani
-Malwina-Malwina
-To co chodźcie wejdziemy do środka-Louis
-Ok-Malwina,Perrie,Danielle,Eleanor
Weszłyśmy do salonu który był urządzony świetnie.
-Chłopcy sami to urządziliście-Malwina
-Tak sklarbie wszystko dla ciebie-Harry
-Dziękuje. Nie trzeba było-Malwina
Zaczęłam się śmiac z dziewczynami.
-Czuje że ta znajomośc rozkwitnie-Perrie
-Też tak myślę-Eleanor
-Czesc dziewczyny-powiedział Liam podchodząc do nas
-Hej-Perrie,Eleanor,Danielle 
-Co tam?-Liam
-Wszystko dobrze Liam a u ciebie?-Danielle
-U mnie też-Liam
-Liam chodź tu do cholery idzie reszta ludzi!!!!-Zayn
-To do zobaczenia-Liam
-Pa-My
Liam poszedł do chłopaków. Za chwile podeszła do nas Lucy,którą przedstawiłam dziewczyną. Lucy przyszła ze swoją siostra Sophią, której chyba podoba się Liam. Po jakiś 25 minutach wszystko zaczęło się rozkręcac. Zayn puścił muzykę i razem z dziewczynami zaczęłyśmy tańczyc.
-Może się czegoś napijemy-Malwina
-Bardzo chętnie-Dziewczyny
Przestałyśmy tańczyc i podeszłyśmy do baru. Zamówiłyśmy po drinku i usiadłyśmy na krzesłach koło baru. Po paru chwilach piłyśmy już drinki. Podszedł do nas Liam.
-Malwina zatańczysz ze mna-Liam
-Jasne-popatrzyłam na dziewczyny.
Sophia przytała na mnie jak na wroga. Liam wziął mnie za rękę i zaczęliśmy tańczyc. Po trzeciej piosence Liam się zmęczył poszedł się czegoś napic, a ja wróciłam do baru. Gdzie stała Danielle.
-Przepraszam jeżeli cię to rozzłościło-Malwina
-Przestań. Między nami jest koniec. Zostaliśmy przyjaciółmi a po za tym to ja z nim zerwałam.-usmiechnęła się do mnie.
-Chodź zatańczymy-Malwina
-Ok-Danielle
Weszłyśmy na parkiet i zaczęłyśmy tańczyc. Długo tańczyłam z Danielle kiedy dołączyła się reszta dziewczyn.Tańczylyśmy tak chyba z godzinę. Później leciała wolna piosenka więc Danielle poszła zatańczyc z jakims chłopakiem, a ja poszłam do baru.
Stała tam Sophia.Po chwili podszedł Liam.
-Lias chodź zatańcz ze mna-Sophia
-Sorry chce zatańczyc z Malwina-Liam
-Nie no proszę cię-Malwina
-No prosze cie głupio sie czuje tylko ja z chłopaków nie tańczę. Zrób to dla mnie-popatrzył na mnie z minka kotka.
-No dobrze-Malwina
Poszliśmy zatańczyc. Skończyła sie właśnie wolna piosenka, ale Dj puścił piosenke z tytanika (piosenka). Liam objął mnie w pasie i przyciągnął do siebie, a ja położyłam mu ręce na szyi. Podniosłam głowe i popatrzyłam mu prosto w oczy.On przybliżył swoja twarz do mojej i nasze usta złaczyły się w pocałunku. Po piosence podszedł do nas Harry 
-Chodx teraz zatańczysz ze mną-Harry
-Ok-Malwina
I tak tańczyłam z każdym chłopakiem po kolei.
Po 2 wszyscy juz wychodzili.
Została tylko Perrie, Eleanor i Danielle.
-To impreza się udała-Perrie
-Tak-Malwina
-Malwina daj mi swój nr to może się kiedys potkamy na kawę-Perrie
-Ok-Malwina
-To mi też- Eleanor i Danielle
Podałam im 9 cyfrowy nr a one mi swój. 
-To ja ide. Pa dziewczyny. Pa chłopaki-Danielle
-Ok.Pa-My
-A my juz idziemy spac-Chłopaki
-Chodź Malwina-Liam
-Ok-Malwina
-Pa miłej nocy-Perrie i Eleanor 
-Wzajemnie-Malwina
Poszliśmy do pokoju Liam'a. Wyciągłam z torby spodenki i bluzke i położyłam sie spac. 
-Śpisz już-Liam
-Nie-Malwina
-Ok.-Liam
-Zimno mi-Malwina
-To się przytul-Liam
-Ok.-Malwian
Przytuliłam sie do Liam'a i zasnęłam.





I mamy rozdział 7. Prosze zostawcie komentarze
Sorry za błędy. :)
  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz